fbpx

Podsumowanie półrocza Transcash

15.07.2020

Za nami pierwsze półrocze 2020 roku. Można śmiało powiedzieć, że w porównaniu do minionych lat było to nietypowe 6 miesięcy. Odnalezienie się w nowej rzeczywistości jest wyzwaniem przede wszystkim dla przedsiębiorców, którzy w ostatnim czasie robią wszystko, by zapobiegać negatywnym wpływom koronawirusa na ich działalność. Czy pandemia Covid-19 wpłynęła na sytuację płatniczą w branży TSL i windykację faktur wystawianych przez przewoźników? Sprawdźmy co mówi na ten temat najnowszy raport Transcash, podsumowujący ostatnie pół roku.

 

W ciągu ostatniego półrocza, przez niespodziewany wybuch pandemii koronawirusa zmieniły się praktycznie wszystkie aspekty życia ludzi na całym świecie. Zmianę odczuli przede wszystkim właściciele firm. Sytuacja w transporcie budziła szczególne obawy – firmy transportowe przyjmowały mniej zleceń. Miało to związek z wstrzymaniem działalności firm produkcyjnych, a także zamknięciem granic. Wprowadzona przez rząd tarcza antykryzysowa miała pomóc w utrzymaniu firmy na rynku i zminimalizowaniu ryzyka utraty płynności finansowej. Specyfika branży TSL jest taka, że firmy w niej działające obawiają się nie tylko o swoją płynność finansową, ale także o sytuację swoich kontrahentów. Nic dziwnego, że w momencie ogłoszenia pandemii, ograniczenia działalności i chwilowego wstrzymania gospodarki przewoźnicy byli w trakcie oczekiwania na płatność. Niepokojące jest już samo czekanie na pieniądze z faktur, których termin płatności dopiero nadchodzi, a co dopiero w przypadku tych przeterminowanych? W niektórych sytuacjach, bieżące i zaległe płatności to dla firmy być albo nie być. Statystyki Transcash wskazują na to, że przewoźnicy zgłosili najwięcej faktur w czasie lockdownu, natomiast wraz z rozmrażaniem gospodarki ich wartość i ilość spadła.

 

Wartość spraw przyjętych do windykacji w H1 2020.

W pierwszym półroczu zaobserwowaliśmy wzrost wartości spraw przyjętych do windykacji. Przewoźnicy przekazali faktury o łącznej wartości 28 proc. wyższej niż w pierwszym półroczu 2019 roku. Średnie saldo pojedynczej faktury wzrosło nieznacznie. Łączna ilość zgłoszonych faktur jest niemalże proporcjonalna do wzrostu wartości ogólnie przyjętych spraw – wynosi 27 proc. 

Największy wzrost zgłoszonych do windykacji spraw widzimy w marcu i kwietniu. W Polsce był to czas lockdownu – działalność wielu firm została wstrzymana. Branża transportowa skupiła się na odzyskiwaniu zaległych płatności. W marcu przyjęliśmy do windykacji faktury, których wartość była o ponad 9 mln wyższa niż w styczniu, czy lutym. Utrzymywała się na takim poziomie również w kwietniu. W kolejnych miesiącach (maj, czerwiec) wraz z odmrażaniem gospodarki liczba przekazanych faktur zaczęła spadać.

 

Na podstawie naszych danych dotyczących ilości i wartości spraw przyjętych do windykacji od początku 2020 roku możemy wnioskować, że sytuacja na rynku transportowym zaczęła stabilizować się wraz z odmrażaniem gospodarki. W windykacji, po wyjątkowo aktywnym marcu i kwietniu, maj okazał się zdecydowanie spokojniejszy. Największy wzrost odczuliśmy w drugiej połowie marca, gdzie każdego dnia przyjmowaliśmy sprawy o łącznej średniej wartości wynoszącej 1,5 mln zł. Podobna tendencja utrzymywała się przez cały kwiecień. Trudno jednak przyjmować, że jest to efekt kryzysu. Bardziej miała na to wpływ obawa przed dopiero nadchodzącym kryzysem i niewiadomą co do najbliższych miesięcy. Z tej przyczyny część przewoźników zdecydowała się oddać sprawę do windykacji obawiając się, że za chwilę jego dłużnik może zbankrutować i wtedy odzyskanie zaległości będzie trudniejsze, a często też niemożliwe.  – mówi Magdalena Baranowska CEO Transcash.eu S.A.

 

Porównując do siebie dwa pierwsze kwartały 2019 i 2020 widzimy wzrost wartości spraw przyjętych do windykacji.  Wyższy wzrost w stosunku do poprzedniego roku występuje w Q1 – wynosi 30 proc. natomiast między Q2 2019, a 2020 widzimy różnicę 25 proc.

 

Jak szybko reaguje wierzyciel, gdy kontrahent nie płaci?

Czy strach przed poważnym kryzysem wpływa na średni czas przeterminowania faktury (dpd) przekazanej do windykacji? Mogłoby się wydawać, że w obecnej sytuacji wierzyciele będą reagować szybciej. W podsumowaniu pierwszego półrocza nie widać natomiast, aby średnie dpd było diametralnie niższe. Przewoźnicy przekazują do windykacji faktury przeterminowane o średnio 62 dni. Z podobnym dpd mamy do czynienia od kilku lat. 

Warto zwrócić uwagę, że faktury zgłaszane do windykacji w marcu zostały wystawione przed pandemią. Biorąc pod uwagę terminy płatności występujące w branży transportowej można założyć, że terminy tych wystawionych w czasie pandemii dopiero zaczynają się zbliżać. Co za tym idzie dopiero najbliższy kwartał lub półrocze pokaże nam czy przewoźnicy są mniej tolerancyjni w stosunku do nieterminowych płatności i decydują się szybciej przekazać sprawę do windykacji. 

 

Co czeka przewoźników w najbliższych miesiącach?

Dziś trudno przewidzieć co wydarzy się w najbliższej przyszłości. Odmrożenie gospodarki dało nadzieję wielu firmom. Niestety nadal towarzyszy niepewność i obawa przed kryzysem, który może mocno ograniczyć działalność. Dziś sytuacja wydaje się stabilna, ale rząd nie wyklucza przywrócenia obostrzeń. Jedyne co wiemy, to to, że jesteśmy uzależnieni od rozwoju covid-19. Przewoźnicy chcąc zabezpieczyć swoją sytuację finansową, poprawić płynność i przyspieszyć płatności od kontrahentów sięgają po rozwiązania dostępne na rynku – najbardziej sprawdzony jest faktoring i skonto. Ostatnio pojawiła się nowa usługa działająca na takiej samej zasadzie – Quick Pay. Dzięki niemu przewoźnicy pobierający ładunki za pośrednictwem platformy Trans.eu mogą otrzymywać szybki przelew, bez względu na to jaki termin płatności określili na fakturze.

Przygotowaliśmy rozwiązania, które pomogą firmom przewozowym zadbać o płynność finansową w tym nieprzewidywalnym okresie. Przystąpiliśmy jako partner finansowy do programu QuickPay, czyli szybkich płatności dla przewoźników zarejestrowanych na platformie Trans.eu. Dzięki QuickPay przewoźnik otrzymuje zapłatę za wykonaną usługę w ciągu 48 godzin, a nie czeka na zapłatę wiele tygodni. QuickPay jest odpowiedzią na apel pracodawców transportu drogowego, aby platformy transportowe wsparły polskich przewoźników rozwiązaniami które poprawiają utrzymanie płynności finansowej w tych trudnych czasach – wyjaśnia Magdalena Baranowska, CEO Transcash.eu S.A.

 

Autorem artykułu jest Barbara Kolman-Stanclik z Transcash

 

Udostępnij na:

fb