
Z jej pomocą możesz odzyskać należne Ci pieniądze, zdjąć z głowy problem późnej płatności lub uniknąć problemów z windykacją długu. Cesja wierzytelności to narzędzie, które realnie wspiera płynność finansową przedsiębiorcy i zwiększa jego swobodę w zarządzaniu należnościami. Mimo to wiele firm zakazuje jej stosowania, widząc w niej potencjalne zagrożenie. Czy zakaz cesji wierzytelności w zleceniu rzeczywiście ma sens?
Zacznijmy od podstaw, czyli definicji cesji wierzytelności i jej umocowania prawnego. To pojęcie definiują zapisy art. 509 Kodeksu Cywilnego, zgodnie z którymi cesją wierzytelności nazywamy sytuację, gdy:
“wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwia się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Wraz z wierzytelnością na nabywcę przechodzą wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki.”
– Mówiąc prościej, cesja wierzytelności to inaczej przeniesienie prawa do zobowiązania na inny podmiot. Czemu taka transakcja ma sens? Bo dzięki temu dotychczasowy wierzyciel dostaje pieniądze od ręki i nie musi czekać na spłatę, zwłaszcza gdy termin jest długi – tłumaczy Maciej Maroszyk, Dyrektor Operacyjny w TC Kancelarii Prawnej. – Warto zaznaczyć, że cesja może dotyczyć również długów przeterminowanych, których do tej pory nie udało się zwindykować. W tym wypadku cesja to często jedyny sposób na to, żeby odzyskać przynajmniej część należnych nam pieniędzy, a jej zakaz często na dobre zamyka tę drogę.
Gdzie w tym układzie plasuje się płatnik faktury? Formalnie nie jest stroną w sprawie, ponieważ umowa zawierana jest między zbywającym a przejmującym zobowiązanie. O zmianie wierzyciela płatnik zwykle informowany jest po fakcie, gdy otrzymuje nowy numer konta. Kwota i termin spłaty pozostają takie same, ponieważ zgodnie z prawem, zawarcie umowy cesji wierzytelności nie może pogorszyć obecnej sytuacji dłużnika.
Cesja wierzytelności ma kluczowe znaczenie dla faktoringu, ponieważ przeniesienie prawa do należności na fakturze z przedsiębiorcy na faktora jest istotą tej usługi. Zgodnie z jej założeniami, podmiot finansujący wypłaca kwotę z faktury klientowi (niekoniecznie pełną – wielu faktorów, w tym Transcash, pomniejsza wypłatę o prowizję), który dzięki temu nie musi czekać na zapłatę. Jak tłumaczy Maciej Maroszyk, cesja obejmuje faktury już wystawione, ale nie tylko – umowa może dotyczyć również wierzytelności, które powstaną w przyszłości.
– Wówczas mówimy o cesji globalnej, formalnie nazywanej cesją wierzytelności przyszłych, na której bazuje usługa faktoringu pełnego w Transcash. Jej założenia obejmują finansowanie wszystkich faktur pochodzących od jednego lub wielu kontrahentów “z automatu”, w okresie obowiązywania umowy – dodaje ekspert.
Jeśli w umowie płatnika faktury z wykonawcą usługi widnieje zakaz cesji wierzytelności, nie może dojść do przeniesienia prawa do faktu na inny podmiot, a co za tym idzie, finansowanie faktur nie jest możliwe.
Faktoring dotyczy wyłącznie faktur, których termin płatności jeszcze nie upłynął, a korzystanie z usługi wiąże się z niewielką opłatą. Finansowanie faktur jest więc popularne w branżach, gdzie standardem są długie terminy płatności, bo pozwala odzyskać zapłatę nawet w dniu wystawienia faktury, zamiast czekać na nią kilkadziesiąt dni. Tym samym po tę usługę często sięgają przedstawiciele branży transportowej, gdzie długie terminy płatności są standardem związanym z kruchą płynnością finansową sektora. Normą w branży bywa również zakaz cesji wierzytelności w umowach – spedycje lub zleceniodawcy niechętnie oddają kontrolę nad własnymi wierzytelnościami podmiotom zewnętrznym. W praktyce zgoda na cesję wierzytelności przynosi konkretne korzyści obu stronom.
Dłuższy okres spłaty – jeśli przewoźnik korzysta z faktoringu, termin płatności na umowie przestaje mieć dla niego znaczenie, co otwiera pole do negocjacji jego długości w kolejnej umowie. Finansowanie faktur sprawia, że przewoźnik dostaje pieniądze od ręki, a spedycja spłaca zobowiązanie zgodnie z terminem określonym w umowie. Spedycje będące partnerami usługi eSkonto mają możliwość bezkosztowego wydłużenia terminu spłaty o 7 dni – przeczytaj więcej.
Lojalność przewoźnika – zakaz cesji to nadal często spotykany zapis w umowach transportowych, więc spedytor, który ją dopuszcza, jest na wagę złota. Taki ukłon w stronę przewoźnika buduje jego lojalność i pozwala tworzyć długofalowe relacje.
Przewagę konkurencyjną – w realiach zatorów płatniczych i późnych terminów spłaty, szybka i pewna płatność staje się karta przetargową w negocjacjach z przewoźnikami. Oferująca je spedycja zyskuje przewagę konkurencyjną nad kontrahentami, którzy notorycznie nie płacą na czas. W tym sensie zgoda na cesję otwiera przewoźnikom drogę do szybszych płatności i bywa argumentem, który przesądza o nawiązaniu współpracy.
Lepszą płynność finansową – faktoring zapewnia regularne wpływy na konto, dzięki czemu przewoźnik może regulować własne zobowiązania na czas, bez obaw o karne odsetki czy rosnące zadłużenie. W ten sposób zyskuje stabilność i komfort, który pozwala nie tylko prowadzić stabilną działalność z dnia na dzień, ale również myśleć o przyszłości i planować inwestycje.
Dostęp do nowych usług – dobra płynność finansowa poprawia ogólną kondycję firmy, a co za tym idzie, dostęp do innych narzędzi finansowych. Warto pamiętać, że zdolność kredytowa nie wpływa na dostępność faktoringu, ale on sam może ją poprawić i ułatwić pozyskanie środków z innych źródeł.
Przewagę negocjacyjną – dzięki finansowaniu faktur długość terminu płatności przestaje być kością niezgody w relacjach z kontrahentami. Przewoźnik może ustalić ją na poziomie, który satysfakcjonuje kontrahenta, ponieważ wie, że faktoring zapewni mu błyskawiczną wypłatę. Pójście na rękę partnerowi w tej kwestii może z kolei stać się argumentem do walki o wyższą stawkę lub korzystniejsze zapisy w umowie.
Jak wspomnieliśmy wyżej, płatnik faktury nie jest stroną umowy o cesji, co jednak nie oznacza, że nie ma wpływu na proces przekazywania wierzytelności. Ma on prawo umieścić w umowie z kontrahentem zakaz cesji swoich wierzytelności. Jeśli taki zapis pozostanie w umowie i strony go zaakceptują, cesja nie będzie możliwa, a tym samym kontrahent nie będzie mógł skorzystać z faktoringu.
Zakaz cesji wierzytelności ujęty w umowie może zostać cofnięty, co otwiera drogę do finansowania faktur. By tak było, potrzeba przede wszystkim dobrej woli płatnika. Warto mieć na uwadze, że zakazy cesji mogą być umieszczane w umowach z “marszu”, jako opcja wygodniejsza dla płatnika chociażby pod kątem księgowym (zmiana numeru konta wymaga wystawienia nowej faktury lub skorygowania obecnej). Podjęcie tematu może sprawić, że kontrahent zdecyduje się usunąć zakaz z umowy. Negocjacje na ten temat możesz podjąć samodzielnie lub skorzystać z pomocy faktora. W Transcash zawsze staramy się uzyskać zgodę na cesję, zanim zaproponujemy alternatywna usługę klientowi zainteresowanemu finansowaniem.
– Zgoda na cesję może zostać wyrażona jednorazowo, w stosunku do konkretnej faktury, ale też ze wskazaniem na konkretnego faktora – tłumaczy Maciej Maroszyk. – W takiej sytuacji płatnik może wskazać, że faktura lub faktury mogą być finansowane wyłącznie u konkretnego faktora, z którym sam płatnik ma dobrą relację lub przekonanie, że firma jest rzetelna. W tej sytuacji kontrahent zachowuje większą kontrolę nad swoim płatnościami, ponieważ wie, kto i na jakich zasadach będzie je egzekwował.
Specyfika branży TSL sprawia, że długie terminy spłaty jeszcze długo będą standardem. Faktoring pozwala uniknąć problemów z tym związanych, a zgoda na cesję pokazuje otwartość kontrahenta i gotowość do stworzenia trwałej relacji biznesowej. Spedycjom, które wciąż obawiają się cesji, polecamy dołączenie do grona partnerów usługi eSkonto Transcash. Dzięki niej spedycja nie tylko może skracać terminy spłaty bez angażowania własnych środków, ale też korzystać z innych udogodnień, w tym wydłużenia terminu spłaty własnych zobowiązań.
Chcesz wiedzieć więcej o usłudze eSkonto? Kliknij w baner i skontaktuj się z nami.

Gotowy do startu?
