fbpx

Dyscyplina płatnicza firm transportowych w dobie pandemii – raport za pierwszy kwartał 2020

Pierwszy kwartał 2020 został zdominowany przez pandemię koronawirusa. Gospodarka Polski, Europy jak i całego świata znalazła się w niezwykle trudnej sytuacji. Rządy krajów dotkniętych wirusem wprowadzają rozwiązania pomocowe dla przedsiębiorców, aby zminimalizować negatywne skutki zamrożenia gospodarki oraz umożliwić firmom przetrwanie na rynku. O tym z jakich rozwiązań może skorzystać branża transportowa pisaliśmy w Koronawirus atakuje transport. Jaką pomoc otrzymają przewoźnicy?  A jak COVID-19 wpłynął na dyscyplinę płatniczą firm transportowych?

Koronawirus najczęstszą wymówką dłużników

Wśród najczęściej pojawiających się dziś powodów opóźnień w płatnościach pojawia się przede wszystkich trudna sytuacja firmy będąca wynikiem epidemii. Być może część firm rzeczywiście znalazło się na skraju bankructwa, jednak bardzo często ten argument jest nadużywany przez nieuczciwych przedsiębiorców, którzy próbują maksymalnie odwlekać moment płatności. Najważniejsze zmiany, które dostrzegamy w pierwszym kwartale to przede wszystkim znaczący wzrost liczby zgłoszonych faktur do windykacji w drugiej połowie marca oraz krótsze DPD (liczba dni po terminie płatności), co pokazuje, że przedsiębiorcy zdają sobie sprawę, że samodzielne działania zmierzające do odzyskania zaległości mogą w tym momencie nie przynieść efektów i im szybciej faktura zostanie przekazana do windykacji tym większe są szanse na odzyskanie pieniędzy.

W windykacji rekordowy marzec i cały pierwszy kwartał

W Q1 2020 łącznie przyjęliśmy do windykacji 21 300 zleceń, to jest o 27% więcej niż w pierwszym kwartale ubiegłego roku. Wartość faktur zgłoszonych w pierwszym kwartale 2020 wyniosła 74 mln zł, o 25% więcej w porównaniu do analogicznego okresu 2019 roku.

 

Analizując liczbę zgłoszeń tydzień po tygodniu, z każdym kolejnym tygodniem marca rejestrowaliśmy o kilka % więcej zgłoszeń, natomiast w ostatnim tygodniu marca widzimy wyraźny wzrost liczby przyjętych zleceń windykacyjnych – wzrost o 32% w stosunku do poprzedniego tygodnia. To pierwszy tak czytelny sygnał, pokazujący, że duża część firm transportowych zaczyna odczuwać skutki ograniczeń wprowadzanych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa.

Jak zmieniło się podejście firm windykacyjnych?

Banki i firmy leasingowe proponują swoim klientom odroczenie spłaty rat kredytowych oraz leasingowych, a na jakie udogodnienia mogą liczyć klienci firm windykacyjnych?
To wyjątkowa sytuacja, mamy świadomość, że ograniczenia wprowadzane w kraju i na świecie spowodowały, że wiele firm z branży TSL musiało wstrzymać regularną działalność, czego konsekwencją są niezapłacone faktury. Wierzyciele wiedząc, że niektóre firmy wkrótce zbankrutują i za chwilę trudno będzie odzyskać pieniądze, przekazują nam coraz więcej spraw, robią to zdecydowanie szybciej, niż dotychczas i oczekują szybkich efektów. Co z jednej strony jest zrozumiałe, to działa jak domino, jeśli nie otrzymam pieniędzy za wykonane usługi za chwilę sam będę mieć problemy z regulowaniem swoich zobowiązań i w najgorszym wypadku też będę musiał ogłosić upadłość. Dlatego od firmy windykacyjnej oczekują szybkich i przede wszystkim skutecznych działań. Z drugiej strony mamy dłużnika, który często nie ze swojej winy znalazł się w sytuacji bez wyjścia, najczęściej nie płaci bo po prostu nie ma pieniędzy, bo ktoś inny mu nie zapłacił. Agresywna windykacja w tych czasach może być nieskuteczna, dlatego to na co kładziemy dzisiaj nacisk to zmiana komunikacji na łagodniejszą. Dłużnikom proponujemy rozwiązania, które pozwolą na spłatę mniejszych kwot, ale wpłacanych w krótkich terminach. Zdarza się, że wierzycielom szybciej rekomendujemy przekazanie sprawy do sądu, gdy widzimy, że ktoś kombinuje i wykorzystuje koronawirusa jako przykrywkę dla swoich nieuczciwych działań. To co się nie zmieniło, to rozliczamy się z klientem tylko za sukces. Bez względu na to ile czasu poświęciliśmy danej sprawie, jeśli nie byliśmy skuteczni to nie płacisz. Uważamy, że to bardzo uczciwe podejście – wyjaśnia Jakub Gwiazdowski, który zarządza Działem windykacji polubownej w Transcash.eu S.A.

Co dla transportu przyniosą kolejna miesiące?

Propozycje zawarte w tarczy antykryzysowej i powolne odmrażanie gospodarki to według przedstawicieli firm transportowych zdecydowanie za mało, żeby zatrzymać nadchodzącą katastrofę. Do tego wkrótce wejdą w życie nowe ograniczenia związane z Pakietem Mobilności. Zamknięcie granic, zakazy wjazdu do poszczególnych krajów oraz zdecydowanie mniejsza liczba zleceń przewozu spowodowała, że branża transportowa, która już od dawna borykała się z olbrzymim zadłużeniem oraz nieterminowymi płatnościami, dzisiaj już nie tylko walczy z brakiem płynności finansowej, ale zaczynają się zwolnienia pracowników, zamykanie działalności, a najbliższe tygodnie z pewnością przyniosą większą, niż dotąd liczbę upadłości.

Udostępnij na:

fb