
W codziennej pracy spedycji liczy się czas, sprawna organizacja oraz maksymalne wykorzystanie przestrzeni ładunkowej. W walce o efektywność łatwo przeoczyć kluczowe parametry techniczne, takie jak dopuszczalna masa całkowita (DMC) czy dopuszczalny nacisk na osie. Gdy podczas kontroli drogowej waga wskaże wynik ponad normę, pojawia się kluczowe pytanie: w jakich sytuacjach karę za przeładowanie pojazdu płaci spedytor, a w jakich przewoźnik?
Do przeładowania pojazdu dochodzi, gdy dopuszczalna masa całkowita pojazdu zostanie przekroczona lub nacisk na jedną z osi samochodu jest większy niż przewidziany w danych technicznych. Znaczenie ma więc nie tylko waga ładunku, ale też sposób jego rozmieszczenia.
Przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu lub dopuszczalnych nacisków osi należy do najsurowiej karanych naruszeń w branży TSL. Wynika to nie tylko z zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale także z szybszego niszczenia nawierzchni dróg.
W Polsce wysokość kary finansowej nakładanej przez Inspekcję Transportu Drogowego (ITD) jest uzależniona od gabarytów pojazdu oraz skali przekroczenia norm:
| Pojazdy o DMC od 2,5 t do 3,5 t | kara wynosi od 500 zł do 2 000 zł |
| Pojazdy o DMC od 3,5 t do 12 t | kara wynosi od 500 zł do 2 000 zł |
| Pojazdy o DMC powyżej 12 t | kara wynosi od 1 000 zł do 10 000 zł |
| Pojazdy nienormatywne poruszające się bez zezwolenia | kara może wynieść nawet do 15 000 zł |
Oprócz samej kary pieniężnej służby kontrolne mają prawo unieruchomić pojazd i skierować go na parking strzeżony. Dalsza jazda jest możliwa dopiero po usunięciu nadwyżki towaru lub przeładowaniu go na inny środek transportu. W konsekwencji oznacza to generowanie dodatkowych kosztów oraz ryzyko roszczeń odszkodowawczych za opóźnienia w dostawie.
To, kto fizycznie pokryje koszty kary, zależy od zapisów w dokumentacji transportowej, roli poszczególnych podmiotów w procesie załadunku oraz posiadanych dowodów.
W przypadku pojazdów o DMC do 3,5 tony odpowiedzialność ponosi kierowca, który otrzymuje mandat. Z kolei przy cięższych transportach (>3,5 t) karę administracyjną ponosi co do zasady przewoźnik.
Przewoźnik może zwolnić się z tej odpowiedzialności tylko w sytuacji, gdy wykaże, że wina leży wyłącznie po stronie kierowcy. Wtedy maksymalny mandat dla kierowcy to 500 zł. Może także udowodnić, że został wprowadzony w błąd przez nadawcę towaru co do rzeczywistej wagi ładunku.
Spedytor może zostać obciążony finansowo za przeładowany pojazd przede wszystkim w sytuacji, gdy w zleceniu figuruje jako nadawca towaru. Na mocy art. 43 Prawa przewozowego, nadawca, odbiorca lub podmiot faktycznie ładujący odpowiadają za przebieg czynności załadunkowych. Ponadto art. 7 ust. 1 Konwencji CMR nakłada na nadawcę odpowiedzialność za prawdziwość danych w liście przewozowym. Sam przewoźnik nie musi ważyć ładunku, o ile nie dostanie takiego polecenia.
Spedytor wchodzi w rolę nadawcy wówczas, gdy na podstawie umowy przewozu (często mającej postać przyjętego zlecenia) organizuje transport i uzgadnia jego szczegóły, m.in. wysokość frachtu, specyfikację ładunku, terminy czy lokalizację załadunku i rozładunku. Potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego z 3 września 2003 roku (sygn. II CKN 415/01). Wskazano w nim, że zawierając umowę przewozu we własnym imieniu, spedytor staje się jej formalną stroną, a co za tym idzie – nadawcą.
Powodem do nałożenia kary na spedytora może być również złożone przez niego zlecenie transportowe, jeśli zawarte w nim informacje jednoznacznie wykazują przekroczenie dopuszczalnych limitów wagi. W praktyce sądowej przypisanie winy w takim wypadku nie jest jednak przesądzone. Pokazuje to przykład sprawy, w której spedytor obarczony winą przez sąd I instancji ostatecznie wygrał proces przed sądem apelacyjnym. Omówienie tego konkretnego case study można znaleźć w naszym poradniku „Za co naprawdę płaci spedycja? Kary finansowe i granice odpowiedzialności w TSL”.
Aby uniknąć strat finansowych i długotrwałych procesów, każda spedycja powinna wdrożyć odpowiednie środki zapobiegawcze:
Kwestia odpowiedzialności za przeciążony pojazd to tylko część wyzwań, z jakimi na co dzień mierzą się przedsiębiorstwa z branży TSL. Aby skutecznie chronić marżę i uniknąć kosztownych błędów w umowach, warto sięgać po sprawdzoną wiedzę prawną.
Ten temat oraz wiele innych zagadnień prawno-finansowych szczegółowo omawiamy w bezpłatnym poradniku dla branży TSL, który stworzyliśmy razem z TC Kancelaria prawna. Pobierz nasze kompendium wiedzy, aby zyskać dostęp do praktycznych wzorów zapisów do zleceń i pełnej analizy przepisów!

Gotowy do startu?
