fbpx

Ograniczenie zatorów płatniczych – nowa ustawa od stycznia!

04.10.2019

1 stycznia 2020 r. wchodzą w życie regulacje prawne, które mają na celu ograniczenie zatorów płatniczych. Ustawa wprowadza wiele zmian wspomagających przedsiębiorców w walce z nieterminowymi płatnościami.

Ponad połowa polskich firm ma problem z terminowym uzyskaniem wynagrodzenia za wykonane usługi od swoich kontrahentów – tak wynika z danych Biura Informacji Gospodarczej. Szczególnym przykładem jest opóźnienie płatności ponad 60 dni. Pod tym względem najgorzej wypada sektor budownictwa i transportu. W tych branżach 60% firm ma problemy z zatorami płatniczymi.

Nowe przepisy wprowadzają zmiany w dwunastu dotychczasowych ustawach. W poniższym tekście omówimy kwestie dotyczące zakazu wydłużania terminu płatności powyżej 60 dni.

Kogo dotyczy nowelizacja? 

Nowe regulacje prawne będą szczególnie dotkliwe dla dużych przedsiębiorstw, które wykorzystują swoją pozycję w stosunku do małych i średnich firm.

Często jest tak, że godzimy się na przedłużenie przewidzianego ustawowo terminu płatności (30 lub 60 dni) – narażając się na niekorzystną dla siebie umowę. Nowa ustawa ma za zadanie wprowadzić regulacje wzmacniające pozycję potencjalnych wierzycieli w sytuacji gdy wydłużone terminy nie mają uzasadnienia.

Koniec wydłużania terminów płatności powyżej 60 dni? 

Uchwalona ustawa przewiduje przede wszystkim sztywny termin zapłaty. Ma on wynosić 60 dni w transakcjach “asymetrycznych” – pomiędzy dużymi, a małymi firmami.

Podmioty publiczne – z wyłączeniem podmiotów leczniczych – na uregulowanie faktur będą miały maksymalnie 30 dni od dnia doręczenia faktury.

Obecne terminy zapłaty w transakcjach handlowych wynoszą 60 dni, ale istnieje wiele możliwości ich wydłużenia. Jeżeli strony wyraźnie ustalą w umowie, że termin jest wydłużony do 90 dni to jest to akceptowalne pod warunkiem, że ustalenie nie jest rażąco nieuczciwe.

Zazwyczaj małe przedsiębiorstwa jako słabsza strona transakcji zmuszone są przyjmować niekorzystne dla siebie warunki umowy. Od nowego roku nie będzie to możliwe. Sztywny, 60 dniowy termin zapłaty bez możliwości jego wydłużenia w transakcjach pomiędzy małym, a dużym przedsiębiorcą pomoże zniwelować zatory płatnicze.

Inaczej to będzie w przypadku zawarcia wydłużonego terminu zapłaty pomiędzy podmiotami równorzędnymi, np. dwiema małymi firmami. W razie sporu między nimi to dłużnik będzie musiał udowodnić, że ustalony termin zapłaty nie był rażąco nieuczciwy, a nie wierzyciel.

Zakaz zrzeczenia się roszczenia o ustalenie, że termin zapłaty jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela.

Kluczowy przepis nowej regulacji zakłada, że zrzeczenie się roszczenia o ustalenie, że termin zapłaty jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela jest nieważny. Złamanie takiego zakazu nie będzie mogło być uwzględnione przez sąd. W ten sposób wierzyciel, który ulegnie presji dłużnika i złoży oświadczenie o zrzeczeniu się, niczym nie ryzykuje i nadal będzie mógł skorzystać z uprawnień przewidzianych w nowelizowanej ustawie.

Jakie są wnioski? 

Przepisy nowej ustawy przewidują rozwiązania, które zmierzają do eliminacji nadużywania swobody zawierania umów na niekorzyść podmiotu ubiegającego się o płatność. Ustalenie, że termin zapłaty w umowie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela otwiera przed nim możliwość skorzystania z szeregu uprawnień.

Jednym z nich jest dochodzenie rekompensaty oraz odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych za okres przypadający po 60 dniu od doręczenia faktury do dnia zapłaty, a więc za okres przypadający przed umówionym terminem zapłaty.  Projektowany przepis przewiduje odpowiedzialność dłużnika w ustaleniu, że termin zapłaty dłuższy niż 60 dni nie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela. Dzięki takiemu rozwiązaniu ryzyko, jakie podejmuje wierzyciel będzie znacznie niższe.

Z punktu widzenia dłużnika, obciążenie go ciężarem dowodu wydłużonego terminu zapłaty sprawi, że może być to strategią nieopłacalną. Co więcej, jeśli nawet dłużnik zrzecze się w umowie takiego roszczenia, pozostanie ono nieważne z mocy prawa.

 

Autor Paulina Eliasz-Pietrusewicz, Prawnik w Transcash kancelaria prawna Niedźwiedzki Łazarewicz sp.k.

Udostępnij na:

fb