Faktor prosi o dostęp do konta bankowego? Pomyśl, zanim udostępnisz

12.03.2019

Screen scraping, czyli technika badania zdolności kredytowej klienta (poprzez zalogowanie się na jego konto) stosowana przez banki, została zakazana przez Komisję Nadzoru Finansowego. Nadal wykorzystują ją jednak firmy świadczące usługi faktoringowe.

Konkurencja na rynku faktoringowym rośnie. Firmy nie chcą konkurować wyłącznie ceną. Szukają innych sposobów na wyróżnienie swojej oferty. Jednym z nich jest hasło: “minimum formalności”. Klient nie musi dostarczać zaświadczeń o prowadzeniu działalności gospodarczej, odprowadzaniu składek do Urzędu Skarbowego i ZUS. Zamiast przesyłania wielu dokumentów faktor, który zaloguje się na konto, prześledzi historię wpływów oraz wydatków i na tej podstawie sprawdzi wiarygodność ubiegającego się o faktoring przedsiębiorcy.

Wygoda klienta czy zagrożenie cyberatakiem?

Uproszczona procedura, zero papierkowej roboty… Brzmi rozsądnie? Wystarczy tylko udostępnić swoje dane przedstawicielowi instytucji finansowej, która świadczy usługi faktoringowe i problem sam się rozwiąże. Czy na pewno? KNF miała swoje powody, żeby zakazać screen scrapingu. Dlaczego? Istnieje bardzo duże ryzyko przejęcia prywatnych informacji o kliencie przez niepowołane podmioty. To właśnie mechanizm przekazywania danych do logowania jest najbardziej narażony na cyberataki. Co zatem faktor stosujący screen scraping gwarantuje swoim klientom? Wygodę w obsłudze czy (nie)bezpieczeństwo?

Proces weryfikacji powinien być zorganizowany tak, aby wypłata pieniędzy nastąpiła jak najszybciej. To najważniejsze z wymagań klientów. – tłumaczy Piotr Płończak z Transcash.eu S. A. (firmy, która wprowadziła na rynek markę TransFactor). – W naszej firmie łączymy szybką wypłatę pieniędzy z rzetelną weryfikacją transakcji. Wszystko dzięki specjalizacji i skoncentrowaniu na branży transportowej, w której działamy od kilkunastu lat. Zdobyte wiedza i doświadczenie pozwalają nam skutecznie oceniać wiarygodność transakcji bez konieczności zmuszania klientów do dzielenia się z nami dostępem do swoich rachunków bankowych. – zaznacza i dodaje. – To nie jest konieczne.

Weryfikacja klienta czy jego kontrahenta?

Pomijając fakt wątpliwego bezpieczeństwa związanego z mechanizmem screen scrapingu, należy zwrócić uwagę na to, kto jest objęty procesem weryfikacji. Jeśli sprawdza się faktoranta, a nie jego kontrahenta, oznacza to, że faktor nie weryfikuje ryzyka transakcji tylko zdolność przyszłego faktoranta-klienta do zwrotu zaciągniętego długu. W praktyce ocenia jego zdolność kredytową. Takie działanie zaprzecza idei faktoringu: brak konieczności sprawdzania zdolności kredytowej to jedna z podstawowych zalet tej usługi. Właśnie z tego względu jest to produkt dedykowany zarówno firmom z wieloletnim stażem, jaki i nowym, które nie mają jeszcze zdolności kredytowej.

Dla Transfactor podstawę stanowi bezpieczeństwo finansowe klienta. Właśnie dlatego ocenie wiarygodności podlega kontrahent. Już na początku współpracy faktorant otrzymuje jasną informację, czy firma, z którą nawiązuje współpracę, jest rzetelnym płatnikiem i czy warto podtrzymywać z nią relacje biznesowe.
Dodatkową korzyścią takiej praktyki jest fakt, że faktor rozliczy się ze sfinansowanej faktury z dłużnikiem. Taka forma faktoringu to nie tylko krótszy termin płatności, ale także oszczędność czasu związana z brakiem konieczności monitorowania płatności.

Eksperci od finansów z firmy Transcash.eu specjalizują się w usługach dla sektora TSL. Dlatego dostarczają właścicielom firm transportowych unikatowy produkt dopasowany do ich potrzeb. Specjaliści dysponują rzetelnymi danymi na temat działalności i zachowań płatniczych przedsiębiorstw działających na rynku transportowym. Pozwala to szybko ocenić wiarygodność finansową przedsiębiorstwa i zdecydować czy istnieje ryzyko zawierania transakcji. Faktorant, który zdecyduje się skorzystać z oferty, skraca termin płatności nawet do 48 minut, nie narażając przy tym swoich danych na cyberataki. Co więcej dane jego kontrahenta także nie są przetwarzane w zagrażający mu sposób. Dodatkowo taka ocena wiarygodności daje faktorantowi pewność, że jego usługodawca jest wypłacalny, co wpływa na wzrost zaufania i jest szansą na lepsze relacje biznesowe.

Zanim więc podejmiemy decyzję, odpowiedzmy na pytanie: Czy podałbym osobie, której nie znam, login i hasło do konta bankowego, tylko dlatego, że o to poprosiła?

Udostępnij na:

fb